Wpis przeniesiony: Halloween - teksty, ćwiczenia, gry, a nawet przepis na Halloweenowy przysmak!

Hej, haj, heloł!
Połowa października, słoneczko za oknem, normalnie nastrój wakacyjny. A tu dostaję ostatnio SMS-a od koleżanki: "Masz jakieś fajne teksty na Halloween?" ... :/ I w tym momencie jestem jak Smerf maruda: Jak ja nieeeCierrrrrrpię Halloween!

Dlatego, żeby "odbębnić" temat Halloween, wrzucam  znalezione super karty pracy. Przyznam się, że na Halloween nie robiłam nic swojego i korzystałam zawsze z dostępnych gotowców :-) Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Słowniczki obrazkowe:



Ćwiczenia leksykalne:
       








Teksty:



Mówienie: 


Uczeń losuje postać i ma się przedstawić jako ona bądź opisać tę osobę.
Gra planszowa:

Karty pochodzą ze strony www.de.islcollective.com
Miłego!

Wpis przeniesiony: Łamańce językowe

Hej, haj, heloł!
Kto z nas nie łamał sobie języka na "stół z powyłamywanymi nogami"... Ile radochy było, gdy męczyło się spotkanego obcokrajowca, żeby powiedział "w Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie"... Ile dzieciaków może się pochwalić, jak się nauczą łamańca "Król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru koralowego"...

Jaki jest najtrudniejszy łamaniec? Dla jednych "Jola lojalna", dla innych "Szedł Sasza suchą szosą", a dla mnie? "Pocztmistrz z Tczewa". Mało znany łamaniec, mi kojarzący się z zajęciami emisji głosu (ponoć moje "trz" było bardzo podobne do "cz", co miałam poćwiczyć, hm). A jakie łamańce językowe są według mnie ciekawe po niemiecku? Zapraszam do mojej subiektywnej listy :)
Lista nie jest ułożona ani alfabetycznie, ani od najlepszego czy najgorszego. Ot tak, co mi ślina na język przyniesie (ten połamany po szybkim przeczytaniu wszystkiego).
1. Der Potsdamer Postkutscher putzt den Potsdamer Postkutschkasten.
2. Wenn der Benz bremst, brennt das Benz-Bremslicht.
3. In Ulm und um Ulm und um Ulm herum.
4. Im Hamburger Stadtpark parkt man am Parkrand.
5. Blaukraut bleibt Blaukraut und Brautkleid bleibt Brautkleid.
6. Allergischer Algerier, algerischer Allergiker.
7. Wer gegen Aluminium minimal immun ist, besitzt Minimalaluminiumimmunität.
8. Esel essen Nesseln nicht, Nesseln essen Esel nicht.
9. Zwanzig Zwerge zeigen Handstand: zehn im Wandschrank, zehn am Sandstrand.
10. Vier fünfmal vervierfacht macht mehr als fünf viermal verfünffacht.
11. Russische Russen rutschen russische Rutschen russisch runter.
12. Bismarck biss Mark, bis Mark Bismarck biss.
13. Fischers Fritze fischt frische Fische.
14. Messwechsel, Wachsmaske. Wachsmaske, Messwechsel.  -> do szybkiego mówienia, aż język się poplącze :-)
15. I wisienka na torcie:
Hirsch heißt er!
Szybko kilkatrotnie powtarzane brzmi "Hier scheißt er!" :-D

I jak? :-) języki poplątane? Ja często wykorzystuję łamańce, czy jak odpowiadają tematowi lekcji, czy jak pojawi się pasujące słówko na lekcji, czy jak jest dzień tak zwany luźniejszy. Uwielbiam jak uczniowie prześcigają się "In Ulm und um Ulm und um Ulm herum" :-) a Wam? Który łamaniec podoba się najbardziej?
Słówko na dziś:
Łamaniec językowy - der Zungenbrecher
Miłego!

Wpis przeniesiony: Słówko na dziś - poczucie humoru

Hej, haj, heloł!
Poczucie humoru trzeba mieć. Koniec kropka. Ponoć człowiek dłużej wtedy żyje, jest się postrzeganym jako ładniejszy, i jakoś tak ogólnie łatwiej i przyjemniej żyć.
Pamiętam, jak uczeń przedstawiał swoją prezentację multimedialną. Prezentacja dla chętnych na ocenę celującą, to i wymagania spore. Bardzo mi się podobała, o dziwo inni uczniowie w klasie też zaciekawieni, i nagle ostatni slajd. Wyglądał tak:

Ma szczęście, że mam poczucie humoru :) Dostał 6. Nie za ostatni slajd. Za całokształt. Zasłużył.
Także słówko na dziś:
mieć poczucie humoru - Sinn für Humor haben
Miłego!

Wpis przeniesiony: Słówko na dziś - opowieści dziwnej treści

Hej, haj, heloł!
Słówko na dziś (a właściwie dwa):
Śmiać się - lachen
Płakać - weinen
A oto historia z tymi słówkami związana:
Mieliśmy swego czasu w szkole "odwiedziny" szanownych gości z kuratorium. Niby nic, przecież nic nie mamy sobie do zarzucenia, ale nerwówka i tak była. Czy papiery wszystkie są, czy analiza analizy egzaminu próbnego na 52 strony na pewno wystarczy, i takie tam rozterki. Jako że tydzień wcześniej moi uczniowie zajęli drugie miejsce w województwie (a co!), wytypowana zostałam do wywiadu jako przedstawicielka zespołu językowego. OK, tłuką mi angliści do głowy, że mam sie pochwalić pracownią językową, że mamy wymiany uczniowskie, projekty, dzień języków, mam zachwalać, błyszczeć, wazeliny pozwolili trochę użyć, idę na skazanie. Mój talent gawędziarza się rozwinął, na tle matematyków i innych wuefistów błyszczeliśmy. Dumna i blada, brawo ja! Myślę sobie: ankieta wypełniona, dokumenty oddane, wywiad zaliczony, high life. Panie z kuratorium będą siedzieć zagrzebane w papierkach, ja już nie muszę spinać pośladów. Wtorek po lekcjach, do domu.
Środa. Pierwsza lekcja z klasą, która była zdolna, ale nieokiełznana. Odpowiadali bez podniesienia ręki, jeden przez drugiego, a trzeci jeszcze głośniej, żeby ich przekrzyczeć, ehhh... szczęście chociaż, że odpowiadali dobrze :-) ale ile się nawalczyłam, żeby rękę podnieść, ile, że nie wszyscy na raz. Grochem o ścianę. Kto chciałby przeczytać? Mogę ja? Na 4 głosy... 8.00, dzwonek. Idę pod pracownię językową, bo ten zaszczyt prowadzenia tam lekcji też posiadałam (czyt. wywalczyłam). Patrzę, stoi jakiś facet. Może rodzic? A on do mnie, że jest z kuratorium i przyszedł zobaczyć efekty uczenia! I ładuje się pierwszy do klasy!!!! Moi uczniowie szok. Nie, że ktoś przyszedł "na kontrolę" (tak to odebrali), ale że facet wszedł pierwszy, a u nas zawsze pierwsze wchodzą dziewczyny. Wzruszyłam ramionami, jakoś to przełkniemy, a w głowie już myślę, jaki temat z nimi mam, czy coś ciekawego, czy wykorzystamy różne multimedia, żeby byli aktywni... I tu mignęła mi czerwona lampka: oni są aktywni, ale w ten mało tolerowany przez nauczycieli sposób! Spinam jednak te poślady i show must go on. Pan siada w ostatniej ławce, lecimy z czytanką, standardowe pytanie: czy ktoś chciałby przeczytać? Patrzę po klasie, cisza, i blagalne oczęta: tylko nie ja. Pytam troszkę głośniej: kto chciałby przeczytać? I patrzę po tych co ambitniejszych uczniach. Kręcą lekko glowa i szepczą: proszę pani, nie ja, ja się boję... A ja marzę, błagam po prostu, żeby usłyszeć: mogę ją? Nie, nie usłyszałam... musiałam rzucić na pożarcie jedną z uczennic: X, może ty przeczytasz?...
Brniemy dalej, tworzymy dialogi w parach, słychać już jakieś efekty, ja dumna i blada że jednak potrafią,i nagle widzę rękę w górze. Jest!!!! Y sie zgłasza!!!!!! Pokażemy, że nasi uczniowie są aktywni!!!!!!!
Ja: Tak, Y?
Y: Proszę Pani, czy mógłbym opuścić salę, by oczyścić nos?
...
..
.
Ja: Oczywiście... o.O
Zadanie domowe zadane, dzwonek, pan podziękował za lekcję, wychodzi. Pakuję rzeczy w lekkim jeszcze szoku, klasa o dziwo nie wyszła, podchodzą do biurka i słyszę: Proszę Pani, dobrze się przed tym facetem zaprezentowaliśmy? Byliśmy cicho!
Także tego, śmiać się czy płakać? :-)
Miłego!

Wpis przeniesiony: Liczby po niemiecku - ćwiczenia

Hej, haj, heloł!

Jak pisałam ostatnio, dzisiaj kilka zadań na poćwiczenie liczb do 99. Skopiować, i na kartkówkę! Jak znalazł :-) a znajomość liczb warto sprawdzić, bo to potem i godziny, i ceny, i numery autobusów, wszędzie. A nie-nauczycielom też polecam, kto się uczy, niech się sprawdzi, czy się nauczył! Do dzieła!
1. Zapisz podane liczby cyfrą:
- vier -
- zweiundachtzig -
- sechsundneunzig -
- elf -
- siebzehn -
2. Zapisz podane liczby słownie po niemiecku:
- 3 -
- 21 -
- 16 -
- 47 -
- 12 -
- 58 -
- 76 -
- 30 -
3. Wstaw znak "<" lub ">":
- einundvierzig                   einundfünfzig
- sechzig                              sechzehn
- vierundsiebzig                 siebenubdvierzig
- dreiundachtzig                achtunddreißig
4. Zapisz wynik działania słownie po niemiecku:
- elf plus zweiundsechzig =
- neunundneunzig minus sechsundsechzig =
- siebzehn plus fünfzig =
- zehn plus sechs =
- fünfundachtzig minus achtundfünfzig =
5. Zapisz kolejną liczbę słownie:
- elf -
- zwanzig -
- neunundfünfzig -
- siebenundsiebzig -
6. Zapisz słownie dwie kolejne liczby w ciągu:
- eins, zwei, drei, ...
- zweiundvierzig, dreiundvierzig, vierundvierzig, ...
- 1,2,3,5,8,13,...
- zwei, vier, acht, sechzehn, ...
7. I na koniec zadanie z treścią :)
Ein Kilo Äpfel kostet 0,89€. Ein Kilo Tomaten kostet 1,79€. Anna hat zwei Kilo Äpfel und ein Kilo Tomaten gekauft. Thomas hat drei Kilo Äpfel und 0,5 Kilo Tomaten gekauft. Wer hat mehr bezahlt? Und wie viel hat Anna und Thomas bezahlt? Schreib es auf!
Mathe auf Deutsch: dwa dla niektórych najbardziej znienawidzone przedmioty :) Aj tam, aj tam ;)
Miłego!

Wpis przeniesiony: Liczby po niemiecku

Hej, haj, heloł!

Co do postu, "umiesz liczyć? licz na siebie!", całkowicie się sprawdza. Liczyłam na dostawcę internetu, i co? Przeliczyłam się! Tyle dni bez neta :) Liczyłam, że zaraz po słówku "liczyć", zrobię listę liczb po niemiecku i też się przeliczyłam. Akurat jak pojawiło się słowo "liczyć". Dobre wyczucie czasu :)
No ale lepiej późno, niż wcale, a więc: dzisiaj na tapecie liczby.
0 - null
1 - eins
2 - zwei
3 - drei
4 - vier
5 - fünf
6 - sechs
7 - sieben
8 - acht
9 - neun
10 - zehn
11 - elf
12 - zwölf
Dotąd niestety typowa "wkuwanka" na pamięć.
Liczby od 13 do 19: do cyfry jedności dodajemy "zehn" jako dziesięć i gotowe :)
13 - dreizehn
14 - vierzehn
15 - fünfzehn
16 - sechzehn (!uwaga! jest tylko sech, bez s!)
17 - siebzehn (!uwaga! jest tylko sieb, nie sieben)
18 - achtzehn
19 - neunzehn
I pełne dziesiatki: do cyfry jedności, dodajemy -zig. Lecimy:
20 - zwanzig (!uwaga! nie ma zwei)
30 - dreißig (!uwaga! końcówka -ßig)
40 - vierzig
50 - fünfzig
60 - sechzig (tak jak i sechzehn, nie ma s)
70 - siebzig (tak jak i siebzehn, odcinamz en)
80 - achtzig
90 - neunzig
A jak tworzymy pozostałe liczby dwucyfrowe? Od końca!!! Tak, od końca. Nie "od tyłu", o czym zostałam poinformowana przez jednego z uczniów. I tak mi to utkwiło, że dobre parę lat używam określenia "od końca" i za każdym razem przy tym temacie przypomina mi się ta sytuacja.
Znamy cyferki, znamy dziesiatki, nie pozostaje nic innego jak dodac słówko "und" i mamy to! Oto przykład:
bierzemy liczbę 23, od końca!!!! czyli 3 i 20. A po niemiecku dreiundzwanzig.
I zrobione :)
Jakiś wyjątek, odstępstwo od reguly, żeby za pięknie nie było? A i owszem :) Jak łączymy cyfrę "eins" to nie ma "s". Czyli einundachtzig na przykład.
69 - od końca! 9 i 60 - neunundsechzig
27 - 7 i 20 - siebenundzwanzig
31 - einunddreißig
44 - vierundvierzig
56 - sechsundfünfzig
65 - fünfundsechzig
i tak dalej :)
Ćwiczenia, zadania i łamigłówki w następnym poście :) neunundneunzig, achtundneunzig, siebenundneunzig.... odliczanie trwa! Miłego!

Wpis przeniesiony: Wakacje!

Hej! Haj! Heloł!
Z reguły tak jest, że to co dobre, szybko się kończy. Mowa tu o wakacjach. Mimo tego, że pierwszy września już jutro, to jeszcze kilka dni fajrantu zostało. Dlatego tak na koniec wakacji kilka słów związanych z wakacyjnym odpoczynkiem.
WAKACJE – DIE SOMMERFERIEN
DER
DIE
DAS
DIE
(Plural)
Urlop – der UrlaubOkulary przeciwsłoneczne – die SonnenbrilleBasen – das SchwimmbadWakacje – die Sommerferien
Plaża – der StrandSłońce – die SonneGóry – das GebirgeZabytki – die Sehenswürdigkeiten
Strój kąpielowy – der BadeanzugKąpielówki – die BadehoseMorze – das Meer
Wycieczka – der AusflugPodróż – die Reise
Lody – das Eis
Lato – der SommerMorze – die See
Ognisko – das Lagerfeuer
Leżak – der Liegestuhl
Muszelka – die Muschel
Namiot – das Zelt
Jezioro – der See
Zamek z piasku – die Sandburg

Co można robić na wakacjach?
  • Odpoczywać – sich erholen
  • leżeć – liegen (leżeć na plaży – am Strand liegen)
  • opalać się – sich sonnen
  • spędzać - verbringen
  • zwiedzać - besichtigen
  • wędrować - wandern
  • wspinać się - klettern
  • pływać - schwimmen
  • nurkować - tauchen
  • żeglować - segeln
  • podróżować – reisen
  • grać, bawić się – spielen

Gdzie można spędzić wakacje?

  • Am See – nad jeziorem
  • an der See/am Meer – nad morzem
  • im Gebirge – w górach
  • zu Hause – w domu
  • in Italien – we Włoszech
  • in Paris – w Paryżu
  • in der Schweiz – w Szwajcarii
  • bei meiner Oma – u mojej babci
  • auf dem Land - na wsi

Dokąd można pojechać na wakacje?

  • An den See – nad jezioro
  • an die See/ans Meer – nad morze
  • ins Gebirge – w góry
  • nach Italien – do Włoch
  • nach Paris – do Paryża
  • in die Schweiz – do Szwajcarii
  • zu meiner Oma – do mojej babci
  • aufs Land - na wieś

PS. Jak odróżnić morze od jeziora? Morze - die See, jezioro - der See. Morze kończy się na "e", tak samo jak rodzajnik "die" :) Łatwiej?
Jakby ktoś był zainteresowany, proszę o komentarz. Wyślę to samo w wordzie, można rozdać uczniom :)
Trzymajcie się cieplutko!

Wpis przeniesiony: Opowieści dziwnej treści

Hej! Haj! Heloł!

W dziale opowieści dziwnej treści chciałabym podzielić się z Wami historyjkami śmiesznymi, zabawnymi, wzruszającymi z piekła rodem (czyt. Z gimnazjum ;-)) Teraz jestem już zaprawiona w bojach i nic mnie chyba nie zdziwi (drodzy moi uczniowie, nie traktujcie tego jako wyzwania), ale za czasów wprawiania się w bojach i moich początkach w gimnazjum nie raz i nie dwa byłam delikatnie mówiąc zdziwiona :-) Przetrwałam cała i zdrowa, uczniowie też, ba! skutkiem ubocznym naszych spotkań było w mniejszym lub większym stopniu opanowanie przez nich języka niemieckiego, także chyba wszystko jest git :-)

Historia właściwa: Pierwszy tydzień nauki, moje początki w nowej szkole, zamieszanie z planem lekcji. Nagle okazuje się, że mam iść na lekcję do klasy sportowej. "No ale jak? Ja z nimi nie mam" mówię. Co usłyszałam? Trudno. Jakies tam zmiany w grafiku. Bo 3a ma za dużo chemii w tygodniu, a 2c za mało matematyki, bla bla bla. Dobra, idę.
Klasa sportowa. Trzecia gimnazjum. Dwudziestu chłopa. Cieplutko za oknem. Oni w strojach na wf. Ja szok, oni wnerw (delikatnie mówiąc). Okazało się, że mieli iść biegać, mieli mieć ukochany wf a tu im babę z niemca przysłali!!! W dodatku czwarty niemiecki w tygodniu!!! No nic, jakoś udało mi się ich spacyfikować i zagonic do klasy (obiecałam luźniejsza lekcję, a co!) No i tak zagłębiamy się w tajniki czasu przeszłego Perfekt, co by o wakacjach swoich opowiedzieć, gdy nagle kątem oka cos widzę. Coś lata im nad głowami, odbijają sobie, i ten błysk w oku, to ich oczekiwanie na moją reakcję, żeby wyprowadzić mnie z równowagi.
Doczekali się: podchodzę powoli, szybki przechwyt odbijanego przedmiotu, kamienna twarz. I tak oto brnęłam dalej, że ten Partizip II znajduje się na końcu zdania. Brnęłam dalej, z nadmuchaną prezerwatywą w ręce. Tak, z prezerwatywą. Że Partizip II tworzymy dodając przedrostek ge- i przyrostek -t do tematu czasownika. Nadmuchana prezerwatywa w lewej ręce, kreda w prawej. Oni szok. I wiecie co? Zaczęli notować!!! I lecimy Partizip II od "spielen" - gespielt. Prezerwatywa w lewej ręce dalej. Od "machen"? Gemacht! W końcu wybawienie: dzwonek. I te zdziwione miny innych nauczycieli, gdy padałam na krzesło w pokoju nauczycielskim z tekstem "ja pier.." jednocześnie przebijając trzymaną w ręce prezerwatywę :-)
Także, 1:0 Panowie dla mnie :-) a nawet 2:0, bo ponoć Perfekt ogarnęli. Niestety, byli bardzo zawiedzeni, że jednak nie mają ze mną lekcji, a to była tylko pomyłka w planie...
Także słówko na dziś:
Opanowanie - die Beherrschung
Stracić panowanie nad sobą - die Selbstbeherrschung verlieren
Trzymajcie sie cieplutko!

Zusammen można więcej - voll. 5 - jesień

Hej, haj, heloł! Dzisiejszy wpis powstał w ramach projektu " Zusammen można więcej " - projektu, który tworzą germanistki z za...